La Compagnie rozszerzy swoją siatkę połączeń transatlantyckich. Francuski operator, specjalizujący się w lotach wyłącznie w klasie biznes, uruchomi wiosną 2027 roku trasę z Düsseldorfu do Newarku. Połączenie będzie realizowane airbusem A321LR.
Düsseldorf od lat należy do najważniejszych portów lotniczych w Niemczech pod względem znaczenia dla ruchu biznesowego. Lotnisko obsługuje jeden z najbardziej zurbanizowanych i uprzemysłowionych obszarów Starego Kontynentu – region Ren-Ruhra, obejmujący m.in. Düsseldorf, Kolonię, Duisburg, Essen i Dortmund.
Dla La Compagnie istotne znaczenie ma nie tylko sam rynek Düsseldorf – Nowy Jork, ale również szeroki obszar oddziaływania portu. Połączenie z Newark może być interesujące dla przedsiębiorstw utrzymujących relacje handlowe ze Stanami Zjednoczonymi, uczestników targów i konferencji, a także klientów korporacyjnych wymagających wysokiego standardu podróży.
Stricte biznesowy kierunek
Düsseldorf jest jednym z najważniejszych europejskich ośrodków targowych. Organizowane są tutaj duże wydarzenia związane m.in. z przemysłem, medycyną, technologią, modą, handlem i dobrami konsumpcyjnymi. Bezpośrednie połączenie z Nowym Jorkiem może więc mieć znaczenie nie tylko dla regularnego ruchu biznesowego, lecz także dla pasażerów podróżujących w związku z konkretnymi wydarzeniami.
La Compagnie będzie jedynym przewoźnikiem oferującym bezpośrednie połączenie między regionem Ren-Ruhra a „Wielkiem Jabłkiem”, co gwarantuje pasażerom biznesowym możliwość uniknięcia przesiadki (de facto straty czasu) w innym europejskim lub amerykańskim porcie lotniczym. Pierwszy lot zaplanowano na 21 kwietnia 2027 roku.
Połączenia będą wykonywane w poniedziałki, wtorki, środy, piątki i niedziele. Samolot (airbus A321LR) będzie wylatywał z Düsseldorfu w godzinach południowych, a rejs do Newark potrwa około 8 godzin i 35 minut. Nocny lot w kierunku Europy będzie krótszy – jego czas zaplanowano na około 7 godzin i 20 minut. Taki rozkład ma znaczenie z punktu widzenia klienta biznesowego.
La Compagnie nie próbuje konkurować z największymi liniami poprzez zaoferowanie dziesiątek połączeń dziennie. Zamiast tego stawia na bezpośrednią trasę, produkt premium i odpowiednio dobrany rozkład. Połączenie będzie przy tym sezonowe. Przewoźnik wykorzysta więc samolot przede wszystkim w okresie zwiększonego popytu na podróże transatlantyckie, charakterystycznego dla sezonu letniego.
Czwarty kierunek z Newark
Nowa trasa będzie kolejnym etapem rozwoju siatki La Compagnie z Newark. Przewoźnik wykorzystuje ten port jako podstawę swojej działalności w Stanach Zjednoczonych. Obecnie z Newark francuskie linie lotnicze oferują połączenia do Paryża-Orly, Nicei oraz Mediolanu-Malpensy. Düsseldorf będzie zatem czwartym kierunkiem europejskim obsługiwanym przez francuską linię z tego lotniska.
Strategia jest przy tym dość czytelna. Zamiast budować szeroką siatkę połączeń, La Compagnie wybiera rynki, na których istnieje odpowiednio duży popyt na bezpośrednią podróż w klasie biznes. Paryż jest naturalnym kierunkiem dla przewoźnika z Francji. Nicea pozwala wykorzystać wysoki popyt na podróże premium do Lazurowego Wybrzeża, Mediolan odpowiada na potrzeby jednego z najważniejszych centrów biznesowych Europy, natomiast Düsseldorf daje dostęp do ogromnego rynku gospodarczego Niemiec.
76 miejsc i wyłącznie klasa biznes
Najbardziej charakterystyczną cechą nowego połączenia będzie produkt pokładowy. Linie lotnicze La Compagnie nie są bowiem tradycyjnym przewoźnikiem oferującym kilka klas podróży. Francuski przewoźnik specjalizuje się w modelu wyłącznie biznesowym. Na trasie Düsseldorf – Newark wykorzystany zostanie airbus A321LR, wyposażony w 76 foteli biznesowych. Kabina samolotu jest skonfigurowana w układzie 2-2.
Każdy pasażer otrzymuje fotel Collins Aerospace Diamond, który można rozłożyć do pozycji całkowicie płaskiej. Oznacza to, że niezależnie od zajmowanego miejsca podróżny będzie miał możliwość skorzystania z pełnowymiarowego łóżka podczas nocnego lub dłuższego rejsu. To rozwiązanie pozwala La Compagnie zaoferować produkt zbliżony do tego, jaki pasażerowie znają z szerokokadłubowych samolotów największych linii lotniczych, ale przy wykorzystaniu znacznie mniejszego airbusa A321.
W przypadku Düsseldorfu ma to dodatkowe znaczenie. Trasa jest stosunkowo długa jak na samolot wąskokadłubowy, dlatego możliwość zapewnienia wszystkim pasażerom miejsc leżących pozwala przewoźnikowi wyraźnie odróżnić się od standardowych połączeń transatlantyckich. Strategia La Compagnie nie ogranicza się jednak do samej konfiguracji kabiny. Przewoźnik chce zaoferować pasażerowi pełne doświadczenie premium od momentu przyjazdu na lotnisko.
W cenie podróży znajduje się między innymi dostęp do saloników lotniskowych. W Newark pasażerowie będą mogli korzystać z Lounge&Co, natomiast w Düsseldorfie z DUS Sky Lounge. Na pokładzie przewidziano również Wi-Fi, system rozrywki oraz posiłki przygotowywane w ramach sezonowego menu. Produkt uzupełniają francuskie wina i szampan. Dzięki temu La Compagnie próbuje stworzyć ofertę skierowaną do klientów, dla których najważniejsza jest jakość podróży, a nie maksymalna liczba dostępnych częstotliwości.
Kolejny krok: A321XLR
Wybór Airbusa A321LR jest jednym z najważniejszych elementów modelu biznesowego La Compagnie. W tradycyjnym modelu obsługi tras transatlantyckich przewoźnicy wykorzystują przede wszystkim samoloty szerokokadłubowe od Airbusa i Boeinga – dominują serie A330, A350, B777 i B787. A321LR pozwala liniom otwierać trasy transatlantyckie, na których wykorzystanie dużego samolotu mogłoby być trudne z ekonomicznego punktu widzenia. Mniejsza liczba miejsc oznacza, że przewoźnik nie musi sprzedawać setek biletów podczas każdego rejsu, aby osiągnąć odpowiednie przychody. W przypadku La Compagnie model ten jest jeszcze bardziej logiczny, ponieważ cała kabina składa się z miejsc klasy biznes. 76 foteli premium może wygenerować znacznie wyższe przychody jednostkowe niż większy samolot z kilkuset miejscami w klasie ekonomicznej.
Rozwój floty La Compagnie nie zakończy się na A321LR. Przewoźnik spodziewa się również kolejnego airbusa – tym razem będzie to A321XLR, który ma dołączyć do floty w 2028 roku. Samolot, który będzie rozwinięciem koncepcji A321LR, zaoferuje jeszcze większy zasięg. Dla przewoźnika takiego jak La Compagnie oznacza to możliwość rozważania kolejnych połączeń między Europą a Ameryką Północną, które wcześniej wymagałyby wykorzystania większego samolotu.
Jednocześnie większy zasięg nie musi oznaczać radykalnego zwiększenia kosztów operacyjnych. To właśnie połączenie zasięgu, mniejszej liczby miejsc i możliwości zaoferowania produktu premium jest jednym z powodów, dla których samoloty z rodziny A321XLR wzbudzają zainteresowanie przewoźników planujących rozwój połączeń długodystansowych. Dla La Compagnie A321XLR będzie to więc kolejne narzędzie do rozwijania modelu „long-haul, narrow-body”.
Rynek transatlantycki staje się coraz bardziej elastyczny
Uruchomienie trasy do Düsseldorfu pokazuje szerszą zmianę zachodzącą na rynku połączeń transatlantyckich. Samoloty takie jak A321LR i A321XLR pozwalają liniom lotniczym uruchamiać bezpośrednie połączenia pomiędzy miastami, które nie generują wystarczającego popytu, aby uzasadnić codzienną eksploatację dużego szerokokadłubowego samolotu. Tezę potwierdzają ostatnie ogłoszenia
Air Canady,
American Airlines i
United Airlines, które uruchomią szereg – niektóre trasy bardzo niszowe – połączeń do Europy latem 2027 roku.
La Compagnie idzie jednak o krok dalej, ograniczając liczbę miejsc i przeznaczając całą kabinę na klasę biznes. Jest to model obarczony większym ryzykiem niż tradycyjna konfiguracja wieloklasowa, ale jednocześnie daje możliwość uzyskania wyższych przychodów z każdego fotela. Düsseldorf będzie więc interesującym testem tego modelu. Z jednej strony przewoźnik otrzymuje dostęp do dużego i zamożnego regionu gospodarczego. Z drugiej – musi przekonać wystarczającą liczbę pasażerów, że warto zapłacić za bezpośredni lot w klasie biznes zamiast wybrać tańszą podróż z przesiadką.